sklerotyzacja podchrzęstna

Komentarz do portalu beatabloniecka

Temat: Kto wie co to oznacza????łopatologicznie proszę...
Doczytałam na ten temat tyle że jest to choroba zwyrodnieniowa stawów.


Charakterystyczną zmianą radiologiczną w chorobie zwyrodnieniowej stawów są osteofity i ich podchrzęstna sklerotyzacja. W zaawansowanej chorobie zwyrodnieniowej dochodzi do zwężenia szpary stawowej, co jest wynikiem niszczenia chrząstki. Należy pamiętać, że radiologiczny stopień zaawansowania zmian nie zawsze koreluje z nasileniem bólu.

Nie ma badań laboratoryjnych, które mogłyby zdecydować o rozpoznaniu lub służyć do monitorowania choroby. Oznaczanie tzw. markerów metabolizmu kostnego oraz markerów molekularnych znajduje dotychczas zastosowanie jedynie dla celów naukowych

tutaj masz źródło :
http://esculap.pl/ORT/pub.html?pub=1295

Nie wiem tylko czy stronka Ci sie załaduje bo trzeba być zarejestrowanym użytkownikiem. Jakby co to skopiuję Ci całą stronkę tutaj
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=33192



Temat: Kto wie co to oznacza????łopatologicznie proszę...
Ja miałam kiedyś problem z palcem u prawej ręki. Puchł mi straszliwie- tak mocno, że aż mi skóra na nim pękała.Opuchlizna nie miała "gdzie" wychodzić i zaczęła rozrywać skórę. Cały palec (mały - w stawie) miałam gorący. Był taki wielki, że pierścionki które noszę zwykle na środkowym palcu nie mieściły się na niego. Cały czas miałam wrażenie, że coś rozrywa mi go od środka.Chodziłam z tym do rodzinnego, chirurga, dermatologa i nikt nie wiedział o co chodzi. RTG wyszło bez zmian. Już zaczynałam rozglądać się za jakimś reumatologiem ale jakoś po pół roku minęło. Na razie nie wraca i mam nadzieję, że już nie wróci

A tak wracając do Twojego problemu:

Napisałaś:

Podchrzęstna sklerotyzacja powierzchni stawowych

Powierzchnia stawowa to nie tyle co cały staw. To widocznie początek choroby więc napewno da się to jakoś zahamować - wyleczyć. Bądź dobrej myśli
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=33192


Temat: [MOJA HISTORIA] Historia bioderek drupinki
Witam i życzę spełnienia wszystkich bioderkowych (i nie tylko) marzeń w nowym roku.
Jestem wdzięczna Nice, ze przywołała mnie do porządku, bo faktycznie długo się nie odzywałam, ale ostatnio w moim życiu dość dużo się działo. Tylko w bioderkach był zastój...
Krótkie sprawozdanko: W sierpniu byłam u znanego ortopedy (prywatnie - więc nie mógł mnie skierować na bezpłatną TK). A więc więc- wizyta u lekarza rodzinnego - skierowanie do ortopedy - kosmiczny termin - wizyta - skierowanie na TK - kolejny kosmiczny termin- a gdy wreszcie nadszedł: awaria sprzętu. No i dopiero przedwczoraj zrobiono mi TK, a wczoraj odebrałam wynik.
Zdrowemu biodru p. dr poświęcił 1 zdanie, a lewe okazało się godne opisu na pół strony A4. Szpara stawowa zwężona, sklerotyzacja podchrzęstna, osteofity, zwyrodnieniowe torbiele, wydrążenie panewki, ubytek ściany kostnej, kość w rotacji, głowa spłaszczona, skostnienie, zwapnienia, płyn w stawie biodrowym... Zastanawiam się, jakim cudem jeszcze chodzę??? Ale chodzę!!!
Napiszę, kiedy będą jakieś konkrety. Na razie nie mam czasu na lekarzy...
Pozdrawiam serdecznie! Drupinka
Źródło: forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=258


Temat: Stan zdrowia przed operacją
Zastanowily mnie slowa Katji w innym dziale "nie bądź taka hop siup na endo"
Tu nasuwa sie pytanie W jakim stanie byly wasze biodra Poprosze o jakies odpowiedzi bo moze ja tez bym sie nadawala na osteotomie metoda Ganza Albo np jakich fachowy opis waszego stanu bioder
Ponizej opisze moj stan zdrowia moze ktos zna sie na tym czy sie bym nadawala?
Mam 33 lata i chodzę o dwóch kulach łokciowych, postępujące ograniczenie ruchomości, duże przykurcze oraz ruchomość:
-lewy staw - zgięcie 45st., zniesienie ruchów rotacyjnych, przywodzenie-odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
-prawy staw - zgięcie 60st., rotacja wewn.5st., zewn.15-20st., przywodzenie 15-20st., odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
RTG-krańcowe zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcająceobu stawów biodrowych bardziej nasilone po str. lewej, spłycenie panewek ze zwężeniem szpary stawowej, sklerotyzacją podchrzęstną, znaczną deformacją oraz spłaszczeniem głów kości udowych , ze sklerotyzacją i miejscowymi rozrzedzeniami struktury kostnej Widoczne ślady po usuniętych płytach kątowych.
Strasznie mi tez nogi w zimie sinieją a w lecie stopy puchną
Źródło: forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=169


Temat: Osteotomia varisans intertrochanterica
Osteotomia varisans intertrochanterica zoperowano mnie tą metodą w Raciborzu gdy miałam 15lat(prawe biodro-1991r) i 16lat (lewe biodro-1992r) Po operacji leżałam 2 tyg w szpitalu później wsadzili mnie do gipsu biodrowego i do domu Po 6 tyg ściągnięto mi gips Bardziej zaczęłam kuleć ale nie bolały mnie biodra Płyty kątowe (śruby) usunęłam w 2000roku Dzis mam 33 lata i chodzę o dwóch kulach łokciowych, postępujące ograniczenie ruchomości, duże przykurcze oraz ruchomość:
-lewy staw - zgięcie 45st., zniesienie ruchów rotacyjnych, przywodzenie-odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
-prawy staw - zgięcie 60st., rotacja wewn.5st., zewn.15-20st., przywodzenie 15-20st., odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
RTG-krańcowe zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcająceobu stawów biodrowych bardziej nasilone po str. lewej, spłycenie panewek ze zwężeniem szpary stawowej, sklerotyzacją podchrzęstną, znaczną deformacją oraz spłaszczeniem głów kości udowych , ze sklerotyzacją i miejscowymi rozrzedzeniami struktury kostnej Widoczne ślady po usuniętych płytach kątowych.
Strasznie mi tez nogi w zimie sinieją a w lecie stopy puchną
W efekcie osteotomia pomogla mi na około 15 lat.
Źródło: forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=97


Temat: reaktywne zapalenie stawów
Lifeontheice, nie miałam robionego rezonansu, tylko RTG oraz USG.
RTG wykazało "drobne zmiany zwyrodnieniowe ze sklerotyzacją podchrzęstną w biegunach dolnych". Natomiast USG "ślad wysięku i fałd przerośniętej maziówki" Takie same wyniki jak w zeszłym roku mam teraz. Plus pulsujący ból kolana, czasem zesztywnienie i niemożność rozprostowania go ze zwględu na ból. Kilka mies. temu miałam tak mocne bóle że nie mogłam w ogóle zginać kolana, ból był nie do zniesienia.
Wiele lat temu skręciłam obydwa stawy kolanowe ale ostatnio nie miałam żadnego urazu, ból stawów zaczął się samoistnie. Czy uważasz że powinnam zrobić rezonans? Zastanawiam się też nad ponownym braniem Salazopiryny lub Meloxistadu, bo gdy je brałam, z kolanami było lepiej. Jednak z abx całkowicie "załatwią" moją wątróbkę:-(

pozdrawiam,

vero_nica
Źródło: forum.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=187


Temat: Kto wie co to oznacza????łopatologicznie proszę...
Opis zdjęcie rtg zstawów biodrowych:
Podchrzęstna sklerotyzacja powierzchni stawowych obu stawów krzyżowo-biodrowych od strony kości biodrowych.

Amen....prosze o tłumaczenie....co mi niby jest???i w ogóle jak ktoś cokolwiek może mi powiedzieć...co mnie czeka...???
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=33192


Temat: Osteotomia varisans intertrochanterica

Osteotomia varisans intertrochanterica zoperowano mnie tą metodą w Raciborzu gdy miałam 15lat(prawe biodro-1991r) i 16lat (lewe biodro-1992r) Po operacji leżałam 2 tyg w szpitalu później wsadzili mnie do gipsu biodrowego i do domu Po 6 tyg ściągnięto mi gips Bardziej zaczęłam kuleć ale nie bolały mnie biodra Płyty kątowe (śruby) usunęłam w 2000roku Dzis mam 33 lata i chodzę o dwóch kulach łokciowych, postępujące ograniczenie ruchomości, duże przykurcze oraz ruchomość:
-lewy staw - zgięcie 45st., zniesienie ruchów rotacyjnych, przywodzenie-odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
-prawy staw - zgięcie 60st., rotacja wewn.5st., zewn.15-20st., przywodzenie 15-20st., odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
RTG-krańcowe zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcająceobu stawów biodrowych bardziej nasilone po str. lewej, spłycenie panewek ze zwężeniem szpary stawowej, sklerotyzacją podchrzęstną, znaczną deformacją oraz spłaszczeniem głów kości udowych , ze sklerotyzacją i miejscowymi rozrzedzeniami struktury kostnej Widoczne ślady po usuniętych płytach kątowych.
Strasznie mi tez nogi w zimie sinieją a w lecie stopy puchną
W efekcie osteotomia pomogla mi na około 15 lat.


Łomatko!Jakie mądre słownictwo.Ja bym nie wiedział co i jak mam nazwać.Droga koleżanko,czy to w związku z swoją dolegliwością zgłębiasz temat osteotomii i skąd czerpiesz takie bogate wiadomości na ten temat?Próbowałem poszukać odnośnie tematyki dotyczącej endo w bibliotece miejskiej (do której należę),lecz nie znalazłem tam nic na ten temat.Niestety biblioteki medycznej u nas nie uświadczysz.Pozdrawiam!
Źródło: forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=97


Temat: Stan zdrowia przed operacją

Zastanowily mnie slowa Katji w innym dziale "nie bądź taka hop siup na endo"
Tu nasuwa sie pytanie W jakim stanie byly wasze biodra Poprosze o jakies odpowiedzi bo moze ja tez bym sie nadawala na osteotomie metoda Ganza Albo np jakich fachowy opis waszego stanu bioder
Ponizej opisze moj stan zdrowia moze ktos zna sie na tym czy sie bym nadawala?
Mam 33 lata i chodzę o dwóch kulach łokciowych, postępujące ograniczenie ruchomości, duże przykurcze oraz ruchomość:
-lewy staw - zgięcie 45st., zniesienie ruchów rotacyjnych, przywodzenie-odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
-prawy staw - zgięcie 60st., rotacja wewn.5st., zewn.15-20st., przywodzenie 15-20st., odwodzenie 5-10st., wszystkie ruchy bolesne w rzucie krętarza większego
RTG-krańcowe zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcająceobu stawów biodrowych bardziej nasilone po str. lewej, spłycenie panewek ze zwężeniem szpary stawowej, sklerotyzacją podchrzęstną, znaczną deformacją oraz spłaszczeniem głów kości udowych , ze sklerotyzacją i miejscowymi rozrzedzeniami struktury kostnej Widoczne ślady po usuniętych płytach kątowych.
Strasznie mi tez nogi w zimie sinieją a w lecie stopy puchną


Opis zdjęcia RTG jest mało "zachęcający" i raczej świadczy o dużych zmianach zwyrodnieniowych. Z Twojego opisu wynika, że w lewym stawie zupełnie nie masz rotacji poza tym masz fatalne zgięcie (45stopni to bardzo niewiele). Biorąc pod uwagę rozrzedzenie struktury kostnej jaka u Ciebie występuje nie rokuje to najlepiej względem zabiegu z zachowaniem stawu biodrowego...

Nikt a tym bardziej ja - bez dyplomu z zakresu medycyny nie określi Ci jaka operacja jest dla Ciebie optymalna. I nie oczekuj, że zrobi to ktokolwiek bez badania klinicznego i szczegółowych pomiarów kątowych na zdjęciu które wykonuje się dla określenia zmian w stawie. Podejrzewam, że będzie również potrzebne zdjęcie w pozycji nie tylko AP (a takie właśnie zdjęcie pewnie posiadasz) tylko specjalne z odpowiednim ustawieniem kątowym kończyn czyli tak zwane zdjęcia celowane.

Nie będę dla porównania opisywać Ci moich własnych kątów - po pierwsze nie mam ich "pod ręką" a inna sprawa, że mało by tu wniosły (to nie jedyny czynnik który warunkuje o rodzaju zabiegu).
Prócz kątów, które podajesz istotny jest wiek pacjenta, struktura kostna (osteoporoza, wielkość szpary stawowej, degenaracja chrząstki), stan ogólny chorego, masa ciała, zmiany zwyrodnieniowe stawu, możliwość odprowadzenia zmian które powstały w aparacie więzadłowo-torebkowym oraz przykurczy mięśniowych w okolicy stawu, stan psychiczny chorego i możliwość współpracy (oficjalnie się o tym nie mówi, ale to równie ważny czynnik).

Tak jak powiedziałam wyżej - to czy kwalifikowałabyś się na osteotomię okołopanewkową sposobem Ganza jest w stanie określić tylko lekarz, i to taki który ma pojęcie na czym polega owy zabieg oraz co warunkuje jego możliwość wykonania. Na forum wielokrotnie padło nazwisko człowieka który jako (na razie) jedyny w Polsce operuje tą metodą. Nic nie stoi na przeszkodzie abyś zasięgnęła jego fachowej opinii. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości - powinnaś to zrobić.
Pozdrawiam

************************************

Źródło: forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=169


Temat: Pomocy...
Witam Wszystkich bardzo serdecznie. Postanowiłem napisać na tym forum ze wzgledu na to, ze nie wiem co się ze mną dzieje...mimo kilku wizyt u lekarzy w dalszym ciągu nie wiem nic, co jeszcze bardziej łamie mnie psychicznie...Postaram się opiać wszystko bardzo dokładnie, tak żeby ogląd sytuacji był najklarowniejszy jak się da...Nie jestem pewnien czy wybrałem odpowiedni dział więc jezeli faktycznie tak jest to bardzo prosze o przeniesienie mojego watku w odpowiednie miejsce.


Obecnie mam 22 lata. Wydaje mi się, ze poczatku wszelkiego zła mozna doszukiwać się w 2003 roku...wtedy właśnie skonczyłem gimnazjum i miałem isc do technikum ekonomicznego...tak też się stało jednak po kilku miesiącach zrezygnowałem z niego...nie potrafiłem sobie poradzić z przyswojeniem materiału jaki był wymagany. Wcale nie było tego dużo ani nie był on jakoś przesadnie skomplikowany. Wcześniej nigdy nie miałem z tym problemów. Całą podstawówke i gimnazjum byłem uczniem raczej bardzo dobrym, uczenie się nie sprawiało mi problemu...najmniejszego problemu...Ta sytacja podłamała mnie psychicznie...postanowiłem zrobić sobie rok przerwy i rozpocząć nauke od września w innej szkole. Tak też się stało...technikum elektroniczne było moim celem. Z ocenami z gimnazjum i wynikami z ezgaminu matematycznego i humanistycznego dostałem się bez problemu, tak samo zreszta jak do poprzedniego. Podszedłem do tego bez zbednego uprzedzenia ale sytuacja się powtórzyła...problemy z przyswajaniem wiedzy, koncentracją...dno...Nie chciałem tracić kolejnego roku wiec zapisałem się do liceum zaocznego i zaczałem pracować. Była to praca nie wymagająca ode mnie jakiegoś umysłowego zaangażowania.Wszkole tez nie było problemu ale wiadomo jak funkcjonują takie szkoły...niewazne jest to czy chcesz się uczyć...płacisz, zdajesz. Pracowałem wiec i uczyłem sie, jezeli mozna tak powiedzieć, ale psychicznie czułem sie coraz gorzej...zacząłem myśleć o samobójstwie. Rodzice doszli do wniosku, ze trzeba coś z tym zrobić wiec namówili mnie, a własciwie zaciągneli siłą do psychologa...dostałem jakieś leki na depresje, które działały na mnie bardzo zle...nie pamietam juz jakie to były leki, w kazdym razie czułem się po nich skołowany, odarty z uczuć, wszystko przychodziło i odchodziło...zero zainteresowania światem. Przestałem to łykać...mineło troche czasu i polepszyło mi się...Gdzieś miedzyczasie zacząłem palić marihuane ale nie wiem czy w moim przypadku ma to jakiekolwiek znaczenie. Nie wiem do tej pory czy była to depresja czy nie...nigdy nie nalezałem do ludzi patrzących na swiat przez różowe okulary...
Mineło troche czasu...było lepiej lub gorzej...pracowałem fizycznie...w weekendy chodziłem do szkoły...Szkołe w koncu skonczyłem ale matury nie napisałem. W tym okresie moje samopoczucie moge określić na raczej dobre. Przestałem mysleć o samobójstwie. Było dobrze. Zrezygnowałem z dotychczasowej pracy ze wzgledu na niskie zarobki i brak mozliwości jakiegokolwiek awansu, podwyżki itp...Ojciec załatwił mi prace w agencji reklamowej. Na poczatku było świetnie...praca była interesująca i mimo lekkich problemów z koncentracją dawałem sobie rade bardzo dobrze. Po jakimś czasie jednak dały o sobie znać nie tylko te objawy z którymi borykałem sie do tej pory ale też inne...nowe.
Któregoś dnia w pracy zdretwaiała mi prawa ręka...do tej pory zdarzyło mi się to tylko kilka razy, dwa moze trzy...chodziłem wtedy do tej zaocznej szkoły ale tym razem przebiegło to troche inaczej. Do tej pory wyglądało to tak, ze dretwienie zaczynało się od opuszków palcy a potem przechodziło wyżej na przedramie a potem mijało. W trakcie i jakias godzine po tym bolała mnie głowa. Tym razem było torszke inaczej...zdretwiała mi cała prawa reką, prawa cześć twarzy, odcieło mnie na chwile...tzn zaczeło ostro krecić mi się w głowie jak po 5 piwach...zdrętwiał mi język...nie mogłem sie wysłowić i nie chodzi nawet o zdretwiały jezyk ale o to ze nie potrafiłem znalezc słów zeby nazwać rzeczy o których chciałem powiedzieć...mentlik w głowie...przed oczmi mroczki...plamy...szum w uszach...a po wszystkim potworny ból głowy...nie do zniesienia...
Od tamtej pory takie napady miałem czesto...moze troche mniej intensywne w działaniu ale czestsze, trzy - cztery razy w tygodniu...od tamtej pory też zaczałem odczuwać dziwne uczucie nieobecności...jakby moje ciało było tutaj ale umysł gdzieindziej...sam nie wiem gdzie...jakieś dziwne oderwanie od rzeczywistości. Nasiliły się bóle głowy...karku, czasami jest tak ze głowa boli mnie kilka dni pod rząd...wieczorami, gdy kłade sie spać piszczy mi w uszach. Nasiliły się również objawy o których pisałem na poczatku...zaburzenia koncentracji, otępienie, dezorientacja...plączą mi się rece gdy coś robie...zrobiłem sie drażliwy, nerwowy...no i cały czas mam obnizony nastrój...czuje się zmeczony, nawet ramo po przespanej nocy...o godz 19 nie jestem w stanie myśleć logicznie, robić cokolwiek do czego jest potrzebne umysłowe zaangazowanie. Od jakiegoś czasu skacza mi mięsnie...bicepsy, łydki...czasami takie o których nie miałem pojecia ze istnieją...A zeby tego było mało doszły jeszcze problemy zołądkowe...
Obecnie czuje sie jak wrak...wyobrazałem sobie ze w ten sposób czuje sie siedemdziesięciolatek...dodatkowo nie mam pojecia co mi dolega...
Byłem u lekarza pierwszego kontaktu, zrobiłem badanie krwii i moczu oraz prześwietlenie kręgosłupa...wyniki sa w normire chociaż podobno mam gęstą krew, prawdopodobnie od palenia duzej ilosci papierosów. Na rtg mam zapisane, ze "ujawniono zmiany zwyrodnieniowe w postaci zniesienia fizjologicznej lordozy szyjnej, sklerotyzacji podchrzęstnej w stawach unko-wertebralnych i miedzykregowych, niewielkie zwezenia krążka miedzykręgowego na poziomie C4-C6. Byłem z tym u neurologa i powiedział mi ze to nic powaznego. Wszystkie odruchy w normie. Dostałem skierowanie do okulisty ze wzgledu na te plamy-mroczki...zrobiono mi badania i nic poza podwyzszonym ciśnieniem w oczach nie wykryto, dostałem na to krople do oczu. Pewne jest ze przejde sie jeszcze do innego neurologa i zrobie tomografie ale...może ktoś pomoże...wskarze droge, podpowie co to może być...Od kilku dni objawy derealizacji (tak sadze) dziwnie sie przeplatają...od bardzo silnych jednego do słabych drugiego dnia...czesto jest tak ze nie widze na ocz...tzn widze ale bez szczegółów...jakby pole widzenia mi sie zweziło...łykam magnez i koncentrat z melisy...troche pomaga ale dalej chyba tak nie pociągne...
Źródło: derealizacja.fora.pl/a/a,855.html


Copyright (c) 2009 Komentarz do portalu beatabloniecka | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.